Blog rowerowy
18.04.2012
Kilka słów o T-bike.pl
Trochę już dla Was piszemy o rowerach, więc to chyba dobra pora, żeby przedstawić się bliżej i napisać coś więcej na temat naszej firmy.
Zaczynaliśmy wieki temu, a dokładnie w 1990 roku – od tego czasu działamy nieprzerwanie i jak widać możemy pochwalić się sporym doświadczeniem w dziedzinie rowerów i sprzętu rowerowego. Jako T-bike działamy od 2006 roku. Wyznajemy zasadę, że jeśli ktoś się zajmuje wszystkim po trochę, to w niczym nie będzie tak naprawdę dobry – dlatego kilka lat temu skupiliśmy się przede wszystkim na sprzedaży rowerów marki Kross oraz odzieży rowerowej Endura. Naszą ofertę uzupełniają również rowery Mongoose i osprzęt rowerowy Shimano.
Specjalizacja daje nam możliwość skupienia się na wybranych markach, a co za tym idzie na perfekcyjnej znajomości oferowanego sprzętu i jak najlepszym dopasowaniu go do oczekiwań klientów. Szybko staliśmy się liderem sprzedaży rowerów Kross i odzieży Endura w polskim Internecie.
Pozycja lidera zobowiązuje i dlatego nieustannie staramy się wychodzić krok naprzód w stosunku do oczekiwań klientów. Jednocześnie staramy się maksymalnie wykorzystywać zdobyte dotychczas doświadczenie i oferować naszym klientom profesjonalne doradztwo w zakresie doboru sprzętu rowerowego. Połączenie doświadczenia i nowatorskich pomysłów sprawiło, że jako pierwsi w Polsce zdecydowaliśmy się na możliwość zwrotu zakupionych u nas rowerów Kross i Mongoose do 14 dni od daty zakupu bez podania przyczyny. Podobnie postąpiliśmy z procesem zakupowym odzieży Endura – klient może przymierzyć w domu interesującą go odzież bez żadnych dodatkowych kosztów.
W ten sposób chcemy pokazać klientom, że jesteśmy w 100% przekonaniu o jakości oferowanego przez nas sprzętu, a jednocześnie ułatwiamy podjęcie decyzji o zakupie przez Internet – możliwość bezpłatnej wymiany lub zwrotu zakupionych rowerów Kross oraz odzieży Endura daje kupującym gwarancje satysfakcji z zakupów.
Odzież Endura – świetny wybór dla rowerzystów i nie tylko
Marka odzieży rowerowej Endura pochodzi ze Szkocji i ma swoja siedzibę w Livingston. W przyszłym roku będzie obchodzić swoje 20-lecie i bez cienia przesady można powiedzieć, że w tym czasie stała się marką wręcz kultową, której renoma znacznie wykracza poza światek rowerowy.
Szkocja to idealne miejsce dla rowerzystów, szczególnie tych górskich – wspaniałe tereny wręcz zachęcają do pokonywania wzgórz na rowerze. Pracownicy Endury mają więc już na starcie niebywałą przewagę nad innymi firmami z branży i wcale nie robią z tego tajemnicy – większość z nich to zapaleni rowerzyści zarówno w kontekście pełnego profesjonalizmu jak i bardziej amatorskiej jazdy. Przy takim obrocie sprawy każdy z nich jest jednocześnie pomysłodawcą i testerem kolejnych rozwiązań, które później trafiają na rynek.
Endura rozpoczęła swoją przygodę z rynkiem odzieży dla kolarstwa górskiego od linii szortów, spodni oraz koszulek – ubrania nowej firmy bardzo szybko zdobyły popularność i odniosły sukces wśród kolarzy górskich. Ten szybki sukces był pozytywnym impulsem dla nowopowstałej firmy i upewnił ludzi nią zarządzających, że kilka miesięcy wcześniej podjęli słuszną decyzję.
Odzież rowerowa marki Endura w krótkim czasie została najważniejszą marką dla fanów kolarstwa górskiego w całej Wielkiej Brytanii, a później zdobyła popularność praktycznie na całym świecie. Obecnie Endura prowadzi dystrybucję swojej odzieży na najważniejszych rynkach Europy, Ameryki Północnej, a także Australii i Afryki – śmiało można powiedzieć, że zasięg i popularność Endury jest globalna. Wraz z ekspansją na nowe rynki poszerzyła się także oferta Endury – obecnie marka dostarcza odzież dla fanów MTB, a także rowerów szosowych i miejskich.
Przez blisko 20 lat istnienia marki Endura, firma zdobyła uznanie klientów na całym świecie, ale także została doceniona przez specjalistów, co zaowocowało zdobyciem wielu nagród w zakresie odzieży sportowej i rowerowej. Błyskotliwa kariera Endury to w dużej mierze efekt zasad jakimi firma kieruje się przy przy kreacji, tworzeniu i produkcji odzieży. Podstawowe fundamenty jakie przyświecają szkockiemu producentowi to nacisk na wysoką jakość i wytrzymałość odzieży przy wykorzystaniu najwyższej jakości komponentów i przy użyciu nowoczesnych linii produkcyjnych. To także nowatorstwo w poszukiwaniu optymalnych rozwiązań dla produktów.
T-bike to lider na polskim rynku jeśli chodzi o internetową sprzedaż odzieży Endura. Jesteśmy w pełni przekonani do wyrobów tej marki, a tysiące sprzedanych produktów potwierdzają, że klienci mają również jak najlepsze zdanie na jej temat. W naszej ofercie znajduje się pełny asortyment odzieży i akcesoriów odzieżowych Endury – od stóp aż po czubek głowy. Naszym klientom umożliwiamy bezpłatne przymierzenie różnych rozmiarów odzieży w domu i wybór najbardziej optymalnego.
Odzież rowerową marki Endura znajdziecie Państwo pod tym linkiem: Endura odzież
T-bike: wszystko co chcielibyście o nas wiedzieć, ale boicie się zapytać
Sklep T-bike.pl jak już wcześniej pisaliśmy nie stara się być rowerowym supermarketem, gdzie można kupić przysłowiowe „mydło i powidło” w niskiej cenie i równie niskiej jakości.
Nasza dewiza to skupienie się na mniejszej części ogromnego przemysłu rowerowego i dostarczenie klientom optymalnych rozwiązań najwyższej jakości w zakresie kupna rowerów, odzieży rowerowej i osprzętu.
Dlatego postawiliśmy na specjalizację w dziedzinie rowerów (przede wszystkim Kross, ale także Mongoose), odzieży rowerowej (Endura) i osprzętu (Shimano). Skupienie się parę lat temu na tych kilku markach sprawia, że czujemy się bardzo kompetentni w doradztwie i sprzedaży produktów wymienionych marek. Lata doświadczenia, a przede wszystkim zadowolenie klientów i ich bardzo pozytywne opinie w odniesieniu do sklepu T-bike.pl i prowadzonej przez nas działalności sprawiają, że staramy się kreować nowe pomysły na rynku sprzedaży rowerów przez Internet.
Może teraz pozwolimy wypowiedzieć się w tej kwestii grupie najbardziej zainteresowanej, czyli naszym klientom, którzy od wielu lat korzystają z naszych usług i przytoczymy kilka liczb. Otóż do 2011 roku T-bike.pl mogło się pochwalić ponad 15 000 obsłużonych klientów, którzy zdecydowali się na zakup między innymi ponad 9 000 rowerów marki Kross oraz Mongoose. Również w tysiącach liczymy klientów, którzy z naszą pomocą stali się posiadaczami odzieży marki Endura i osprzętu Shimano.
Nie ma na świecie kolarzy, którzy są najlepsi w każdych warunkach – my również nie jesteśmy liderem w każdej kategorii, ale… w sprzedaży rowerów Kross i odzieży Endura mamy w Polsce koszulkę lidera J Podobne wyniki osiągamy w klasyfikacji generalnej konsumentów – ponad 99% klientów, którzy skorzystali z usług sklepu T-bike.pl wystawiło nam pozytywną opinię – jest to najlepsze potwierdzenie, że słowa „zadowolenie klienta jest dla nas najważniejsze” nie jest w naszym przypadku tylko pustym sloganem. Jednocześnie nie spoczywamy na laurach i nieustannie staramy się poprawiać w każdym najdrobniejszym elemencie – w końcu nie ma ideałów.
Na koniec oczywiście zachęcamy Państwa do zapoznania się z naszą ofertą!
4.04.2012
Prawo się zmieniło – znasz najważniejsze zmiany? Cz.1
Prawie rok temu, w kwietniu 2011 roku w Polsce nastąpiła nowelizacja Prawa o Ruchu Drogowym, w wielu kwestiach dostosowując je do prawa europejskiego, a także zastępując „nieżyciowe” obecnie zapisy tymi bardziej nowoczesnymi, które mają lepsze zastosowanie w XXI wieku.
Wiele zmian dotyczyło rowerzystów i ogólnie poruszania się na rowerze w naszym kraju. Poniżej chcieliśmy zwrócić uwagę na kilka najważniejszych zmian z punktu widzenia rowerzystów i kierowców:
- z dróg rowerowych mogą już swobodnie korzystać rowery wielośladowe: a więc jeżdżący na rowerach 3-kołowych, czy rodzice wożący swoje najmłodsze pociechy w specjalnych przyczepkach mogą już bez łamania przepisów jeździć po drogach rowerowych.
- wprowadzenie pasów rowerowych: do tej pory rowerzyści byli zobowiązani do jazdy po drogach rowerowych, a w przypadku ich braku po jezdni. Obecnie w miejscach gdzie nie ma możliwości stworzenia ścieżek rowerowych mogą powstawać specjalne pasy rowerowe, które są wydzieloną z jezdni przestrzenią dla rowerzystów.
- wprowadzenie śluz rowerowych: to miejsca między skrzyżowaniem, a linią zatrzymania samochodów, w którym mogą zatrzymywać się rowerzyści i oczekiwać na zielone światło. Pierwsze śluzy rowerowe w Polsce zostały wyznaczone we Wrocławiu, później także w Opolu. Zmiana ta ma na celu poprawę bezpieczeństwa rowerzystów przy ruszaniu ze skrzyżowania.
- zmiana definicji roweru: w myśl nowych przepisów rower o szerokości do 90 cm uznawany jest prawnie za rower. Ma to największe znaczenie w przypadku coraz popularniejszych w Polsce rowerów elektrycznych, które do tej pory były traktowane w ruchu jak motocykle, a także w przypadku wąskich riksz – kierujący nimi mogą teraz bez obaw poruszać się do drogach rowerowych.
- możemy jeździć środkiem pasa na skrzyżowaniu: nowelizacja ta daje prawo poruszającym się rowerem na jazdę środkiem pasa w obrębie skrzyżowania, a nie jak do tej pory możliwie najbliżej prawej krawędzi – dzięki temu rowerzysta jest lepiej widoczny na skrzyżowaniu, a także zapobiegamy zajeżdżaniu drogi rowerzystom przez wyprzedające i zjeżdżające na prawo samochody.
29.03.2012
Coś się ruszyło? Cz.1
Kilka wpisów temu przytoczyliśmy ranking 10 najbardziej przyjaznych miast dla rowerzystów. Na próżno byłoby w nim szukać wzmianki o polskich miastach – wszak w tej materii jeszcze wiele pracy przed nami. Jednak pojawiają się pierwsze jaskółki.
Już w poprzednich latach w Katowicach w ramach starań o Europejską Stolicę Kultury pojawiła się możliwość wypożyczania rowerów na godziny – czyli model bardzo popularny w najbardziej przyjaznych dla rowerzystów miastach. Pomysł nie jest nowy, ale sprawdzony i warto się na nim wzorować. W Katowicach powstały 2 miejsca, gdzie można było wypożyczyć rower. Koszt wypożyczenia nie jest duży (2 zł za godzinę, 5 złotych za 3 godziny), a można go jeszcze znacznie obniżyć zaopatrując się w karnet (miesięczny za 35 zł i na 3 miesiące za 75 zł). Miasto planuje stworzyć większą sieć wypożyczalni i są już robione ku temu pierwsze przymiarki, ale jak wiemy sprawy urzędowe często skutecznie przedłużają realizację pożytecznych inicjatyw i póki co katowiczanie mogą korzystać z rowerów biura ESK.
Krok dalej zrobił Wrocław, który w zeszłym roku uruchomił całą sieć wypożyczalni rowerów w projekcie Wrocławski Rower Miejski. Pomysłodawcą projektu jest firma Nextbike, która zajęła się także wdrożeniem całego systemu i otwarciem pierwszych 17 stacji wypożyczalni. Znajdowało się w nich około 150 rowerów, a koszt godzinnej przejażdżki wynosił 2 zł za pierwszą godzinę i 4 złote za każdą kolejną. Przed wypożyczeniem roweru należy zalogować się w systemie operatora WRM, gdzie można również przelać środki w formie pre paid na przyszłe wypożyczenia. Płatności można dokonywać również bezpośrednio w wypożyczalni kartą zbliżeniową lub poprzez polecenie zapłaty.
Wrocławskie system okazał się sporym sukcesem i pokazał jednocześnie, że w Polsce jest zapotrzebowanie na tego typu rozwiązania dla rowerzystów w dużych miastach. W ciągu dwóch dni mieszkańcy Wrocławia blisko 2100 razy wypożyczyli rowery z Wrocławskiego Roweru Miejskiego. Bardzo szybko powstały kolejne stacje/wypożyczalnie, bo pod koniec sierpnia Wrocław mógł się pochwalić 35 tego typu miejscami, które były zaopatrzone łącznie w blisko 300 rowerów. Co ważne kolejne stacje zaczęły powstawać także w miejscach oddalonych od ścisłego centrum miasta, dzięki czemu coraz większy obszar miasta jest „rowerowej sieci”. Ale na tym nie koniec, Wrocław planuje otwarcie kolejnych stacji, tak by do Euro 2012 ich liczba wynosiła około 100 – jeśli ambitne plany się powiodą, to będziemy mogli bez cienia przesady nazwać Wrocław rowerową stolicą Polski.
c.d w kolejnym wpisie…
Cos się ruszyło? Cz.2
Administracyjna stolica Polski póki co została w tej materii znacznie w tyle, ale także w Warszawie możemy zobaczyć pierwsze oznaki zmian. Do tej pory w mieście istniało kilka prywatnych wypożyczalni rowerów, które udostępniały zainteresowanym rowery, ale były to indywidualne inicjatywy, a więc nie było mowy o jakiejkolwiek sieci wypożyczalni. Dodatkowym minusem takiego rozwiązania był koszt wypożyczenia, który wahał się od 10 do nawet 25 zł za godzinę.
Jednak idzie lepsze, a rowerowym pionierem na mapie Warszawy staje się dzielnica Bemowo. Właśnie tam powstaje pierwszy miejski system bezobsługowych wypożyczalni rowerów w Warszawie. Oficjalne otwarcie sieci wypożyczalni odbędzie się 1 kwietnia – to jednak nie żart J Na Bemowie umiejscowionych zostało 10 stacji/wypożyczalni, w których na chętnych będzie czekać 100 nowoczesnych i lekkich rowerów. Bemowo Bike – tak nazywa się pierwszy warszawski system wypożyczalni – został bardzo solidnie i dokładnie zaplanowany. Rozmieszczenie stacji zostało zaplanowane w najważniejszych dla mieszkańców punktach dzielnicy, co poprzedziły konsultacje społeczne.
Warszawski system podobnie jak ten z Wrocławia wymaga wcześniejszego zarejestrowania się na stronie Bemowobike.pl i dokonanie opłaty inicjacyjnej w wysokości 10 zł. W czasie rejestracji otrzymamy specjalny kod PIN, który będzie identyfikował nas przy wypożyczaniu. System jest zintegrowany z Warszawską Kartą Miejską, która również będzie mogła spełniać funkcję identyfikatora. System wypożyczalni rowerów na Bemowie będzie działał w okresie od 1 kwietnia do 30 listopada. Koszt wypożyczenia roweru jest darmowy w czasie do 20 minut, godzina jazdy wypożyczonym rowerem to koszt 2 zł, a każda kolejna godzina to dodatkowe 4 zł.
Mamy nadzieję, że wzorem Bemowa kolejne dzielnice Warszawy stworzą swoje systemy bezobsługowych wypożyczalni rowerów i docelowo staną się system obejmującym całą stolicę. To samo oczywiście dotyczy także innych miast Polski, bo jak już wspomnieliśmy w tej kwestii mamy jeszcze wiele do nadrobienia.
26.03.2012
Weekendy dla rowerzystów – nareszcie!
Za nami pierwsze tegoroczne weekendy, które tak naprawdę możemy nazwać wiosennymi. Temperatura, która w wielu miejscach Polski osiągnęła 20 stopni i bezchmurne niebo stały się dla wielu osób pretekstem do spędzenia na sportowo dni wolnych od pracy. W wielu większych miastach Polski mogliśmy zaobserwować wręcz tłumy rowerzystów, którzy postanowili właśnie teraz rozpocząć swój tegoroczny sezon rowerowy.
To naprawdę budujące uczucie, zobaczyć tylu ludzi spędzających aktywnie czas na rowerze. Na wielu drogach rowerowych zapanował ruch porównywalny z ruchem samochodowym w godzinach szczytu. Drogi wyjazdowe z miast zapełniły się rowerzystami w każdym wieku, którzy chcąc wykorzystać pierwsze tak ciepłe i przyjemne weekendy udali się na dłuższe przejażdżki za miasto.
Pokazuje to, że w naszym kraju rowerzyści stanowią naprawdę sporą grupę mieszkańców i właśnie dlatego samorządy powinny inwestować większe środki w rozwój i modernizację infrastruktury przeznaczonej dla cyklistów. Wystarczy jeden taki cieplejszy weekend i jak na dłoni można zauważyć, że ilość dróg rowerowych w Polsce jest absolutnie niewystarczająca. Taka sytuacja powoduje, że wielu z jeżdżących na rowerze decyduje się korzystać z dróg publicznych, co nie zawsze jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem .
Wszyscy ci, którzy w ostatnich dniach rozpoczęli swoje tegoroczne rowerowanie oraz ci, którzy w najbliższych dniach się na to zdecydują, powinni pamiętać o odpowiednim przygotowaniu swoich rowerów do jazdy. Po zimowej przerwie rowery wymagają dokładnego przeglądu, ze szczególnym uwzględnieniem osprzętu i elementów jezdnych. Niejednokrotnie warto wymienić zużyte elementy jak klocki hamulcowe czy linki.
Rower gotowy? To w drogę !
14.03.2012
Rowery szosowe – nie tylko dla kolarzy
Rowery szosowe nazywane kiedyś także „kolarzówkami” lub rowerami wyścigowymi. Obecnie nazwy te odchodzą do lamusa i używa się głownie nazwy podstawowej. Najprostsze skojarzenie jakie przychodzi na myśl w odniesieniu do rowerów szosowych to oczywiście wyścigi kolarskie i zawodnicy jadący w peletonie na swoich „kolarzówkach”. Każdego roku na przełomie sierpnia i września w Polsce rozgrywany jest nasz narodowy wyścig, Tour de Pologne, którego wieloletnim dyrektorem jest legenda polskiego kolarstwa – Czesław Lang.
Skojarzenie z kolarzami jest oczywiście jak najbardziej trafne, ponieważ oni właśnie używają rowerów szosowych i są ich największymi propagatorami. Rowery te stworzone zostały do pokonywania dużych ilości kilometrów po gładkiej nawierzchni i rozwijania sporych prędkości. Ich specyficzna budowa sprawia, że są rowerami mało elastycznymi jeśli chodzi o warunki jezdne – każda inna nawierzchnia niż gładka droga powoduje, że jazda rowerem szosowym staje się mało komfortowa i bardzo trudna.
Rowery szosowe charakteryzują się bardzo lekką i aerodynamiczną ramą, kierownicą typu „baranek” – dzięki czemu można przyjąć podczas jazdy bardzo opływową sylwetkę. Układ jezdny w nich zastosowany to bardzo wąskie obręcze kół i równie wąskie opony, które stawiają minimalny opór na drodze. Oprócz kolarzy zawodowych polecane są przede wszystkim osobom o sportowym zacięciu, które lubią pokonywać duże ilości kilometrów w sezonie i preferują jazdę po odpowiednio gładkiej nawierzchni.
Podstawowa zaleta „kolarzówek” czyli szybkość i łatwość pokonywania kolejnych kilometrów ma jednak swoją cenę. Im rower lżejszy i bardziej opływowy, tym łatwiejsza jazda i rozwijanie dużych prędkości. Kosztem jaki musza ponieść fani rowerów szosowych jest znacznie mniejszy komfort jazdy niż przy innych typach rowerów. Sztywna i jednocześnie wąska konstrukcja i siodełko, specjalne opony – to podstawowe czynniki, które w znacznym stopniu obniżają komfort jazdy, po nawierzchni innej niż gładka szosa.
Nowoczesne rowery szosowe coraz częściej przypominają swoim kształtem kosmiczne pojazdy, co zresztą jest bardzo uzasadnione. W pogoni za coraz mniejsza wagą producenci używają do produkcji materiałów ultralekkich takich jak karbon, tytan, włókna węglowe, które używane są między innymi przy budowie statków kosmicznych. Rowery zawodowych kolarzy ważą poniżej 7 kilogramów – Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) dopuszcza do startów w zawodowym peletonie rowery o minimalnej wadze 6,8 kg.
Przy kupnie roweru szosowego oprócz marki i odpowiedniego osprzętu, wpływ na cenę ma również waga roweru. Zakup roweru zbliżonego parametrami do tych używanych w wyścigach zawodowców to spory wydatek i nierzadko trzeba liczyć się z wydatkiem powyżej 10 tysięcy złotych. Znacznie tańsze rowery szosowe będą ważyć trochę więcej, ale i tak pozwolą nam na pełną satysfakcję z jazdy.
Rowery street / dirt /bmx
Tym razem chcemy przedstawić rowery, które mają trochę inne przeznaczenie niż ich tradycyjni kuzyni. Rowery typu BMX, a także konstrukcje dirtowo-streetowe to rowery, których główną funkcją nie jest standardowa jazda i pokonywanie kolejnych kilometrów. Służą do jazdy „fantazyjnej”, zabarwionej różnymi ewolucjami, skokami, jazdą po specjalnie przygotowanych torach czy skateparkach.
Rowery BMX to już legenda sportu rowerowego, przeżywały swoją świetność dwie, a nawet trzy dekady temu, teraz wraca po raz kolejny moda na BMX. Ich ojczyzną są Stany Zjednoczone, gdzie bardzo silnie rozwinęła się cała kultura związana z jazdą na BMX-ie. Skrót BMX pochodzi z języka angielskiego i oznacza Bicycle Moto Cross – a więc rower do crossu, który wywodzi się od motorów crossowych. Podobnie jak w wyścigach motocrossowych tak i w wyścigach BMX-ów zawodnicy rywalizują na specjalnie przygotowanych torach ziemnych, częstokroć z wieloma przeszkodami i skoczniami-hopkami.
Rowery BMX posiadają swoją unikatową konstrukcję – bardzo prostą i wytrzymałą. Typowe BMX-y składają się więc z niewielkiej rozmiarami ramy i kół o maksymalnym rozmiarze 20 cali, bez przerzutek. Zawodnicy podczas jazdy, zwłaszcza wyczynowej ubrani są w „pancerze” ochraniaczy i specjalnych elementów ubioru – jazda jest bardzo kontaktowa i często kończy się zderzeniami i upadkami. Nie trzeba chyba wspominać, że elementem absolutnie podstawowym jest kask na głowę.
Jak już wspomnieliśmy tradycyjna kultura BMX wywodzi się od wyścigów na torach crossowych, gdzie zawodnicy rywalizują z przeciwnikami i przeszkodami na torze. W takiej formie BMX pojawił się nawet na Olimpiadzie – w 2008 roku wyścigi BMX-ów zadebiutowały na Igrzyskach jako nowa dyscyplina olimpijska.
Z czasem kultura i dyscyplina rowerowa BMX ewoluowała z wyścigów torowych także na inne aktywności i lokalizacje. Obecnie możemy wyróżnić między innymi dyscypliny takie jak: street – ewolucje na miejskich murkach, poręczach; vert – skoki na pionowych rampach; flatland – ewolucje na płaskim terenie, czy jazda w skateparkach.
Druga grupa rowerów, które chcemy przedstawić to rowery dirtowo-streetowe. Pod tą angielskojęzyczną nazwą kryją się konstrukcje rowerów, które służą przede wszystkim do efektownych ewolucji i skoków.
Rowery „dirtowe” to rowery przeznaczone do wykonywania skoków i ewolucji na torach, przeszkodach i skoczniach ziemnych. Często są konstrukcyjnie bardzo zbliżone do BMX-ów, posiadają jednak większe koła (rozmiar 26 cali), bardzo wytrzymałą ramę i koła, która podlegają największym obciążeniom podczas skoków i ewolucji.
Rowery „streetowe” jak sama nazwa mówi, to rowery przeznaczone do jazdy po miejskiej przestrzeni – jednak nie w tradycyjnie rozumianym znaczeniu, bo mimo wszystko ulice nie są jedyną wykorzystywaną do jazdy nawierzchnią. „Street” to w dużej mierze zabawa, w której do jazdy wykorzystywane są między innymi schody, murki, poręcze i krawężniki.
Rower do „streetu” wywodzi się zarówno od BMX-ów jak i od klasycznych MTB, które zostały odpowiednio przystosowane. Rowery do jazdy „ulicznej” muszą odznaczać się ekstremalną wytrzymałością ramy i sztywnością całej konstrukcji, a zarazem powinny być lekkie, tak by ułatwić ewolucje i skoki. Ważnym elementem tych rowerów jest także przedni amortyzator, który jest mocno eksploatowany przy skokach. Nieodłącznymi częściami stroju są oczywiście ochraniacze i kask.
6.03.2012
Rowery turystyczne cz.1
Rodzina rowerów turystycznych jest bardzo rozbudowana i dzieli się na kilka mniejszych kategorii.
W gamie rowerów turystycznych marki Kross wyróżniamy następujące typy:
- rowery trekkingowe
- rowery crossowe
- rowery typu comfort
Rowery turystyczne jak sama nazwa mówi służą przede wszystkim do rekreacyjnej jazdy pozamiejskiej, turystyki rowerowej – pośród leśnych ścieżek i dróg, gdzie można prawdziwie obcować z przyrodą. Dla bardziej wymagających rowerzystów rowery turystyczne to najlepszy sprzęt na dłuższe wyprawy rowerowe i trasy przełajowe. To swoiste połączenie cech rowerów górskich i miejskich – gdzie z jednej strony ważną kwestią jest przystosowanie roweru do wymagających warunków jakie możemy napotkać w czasie rowerowych wypraw w nieznane, a jednocześnie komfort jazdy i dodatkowe wyposażenie rowerów miejskich.
Bardzo często nazwa rowery turystyczne jest utożsamiana z rowerami trekkingowymi, co nie do końca jest poprawnym zabiegiem, ale w ramach uproszczenia nazewnictwa można przymknąć oko na takie użycie tej nazwy. Jak już wspomnieliśmy rowery turystyczne to przede wszystkim wybór dla użytkowników, którzy nie mają potrzeby lub nie czują się na siłach jeździć po trudniejszym terenie i w bardziej wymagających warunkach niż leśne ścieżki, szutrowe drogi, a jednocześnie korzystają z roweru także w mieście, na asfaltowych drogach, które często są także drogami dojazdowymi do tras bliższych przyrodzie.
Jedną z podstawowych zalet rowerów turystycznych jest komfort jazdy połączony z „wielofunkcyjnością”, która daje możliwość użytkowania tego typu roweru w warunkach spotykanych na większości obszaru naszego kraju. Ta wielozadaniowość sprawia, że niezwykle szybko rośnie ich popularność na polskim rynku rowerowym, co przekłada się również na dostępność coraz szerszej gamy modeli rowerów turystycznych różnych kategorii.
Rowery turystyczne cz.2
Aktywny tryb życia staje się w wielu środowiskach znakiem naszych czasów, dlatego zwłaszcza w weekendy możemy spotkać dużą liczbę rowerzystów, który w ten sposób chcą zadbać o swoją kondycję, wybierając przejażdżkę na rowerze poza miasto.
Opisując dokładniej specyfikę tych rowerów nie można obyć się bez porównań do rowerów górskich i miejskich – z obu tych rodzajów rowery turystyczne czerpią pełnymi garściami. W zależności od tego czy mówimy o rowerze trekkingowym, crossowym czy comfort skala „zapożyczeń” przesuwa się w różne strony. Skupiając się na ogólnym opisie rowerów turystycznych możemy wyróżnić kilka takich najważniejszych cech.
Cechy wspólne z rowerami górskimi to przede wszystkim:
- solidna, a jednocześnie w miarę lekka rama
- amortyzowany przedni widelec (głównie w crossach)
- podstawowy osprzęt (hamulce, przerzutki) porównywalne jakościowo z MTB choć o mniejszej ilości przełożeń i większej wadze
Cechy wspólne z rowerami miejskimi:
- wygodne siodełko
- konstrukcja ramy i wyżej umiejscowiona kierownica pozwalają na jazdę z bardziej wyprostowaną sylwetką
- wyposażenie dodatkowe: dzwonek, błotniki, oświetlenie, bagażnik, podnóżek, osłona na łańcuch
Rowery turystyczne posiadają też cechy, które stają się ich własnym znakiem rozpoznawczym. Podstawowym elementem, który je wyróżnia są sakwy turystyczne i bagażniki, które można zamontować w bardzo wielu miejscach takiego roweru zarówno z przodu jak i z tyłu. Fani dłuższych wypraw rowerowych, potrafią „dołożyć” do swojego roweru naprawdę sporą liczbę miejsc, gdzie można umieścić dodatkowy bagaż. W takich wypadkach znacznie wzrasta waga takiego roweru, która osiąga granicę 30-40 kilogramów, a w niektórych przypadkach nawet więcej.
Rowery turystyczne to niezwykle uniwersalne konstrukcje, dla ludzi lubiących przede wszystkim jazdę na rowerze, w różnorodnych warunkach drogowych, stawiających na rekreację rowerową.
Kolekcję rowerów turystycznych marki Kross znajdziecie w naszym sklepie internetowym:
http://www.t-bike.pl/category/rowery-trekkingowe
25.02.2012
Rowery miejskie – komfort i wygoda
Rowery miejskie to kategoria rowerów zdobywających coraz większą popularność w naszym kraju, zwłaszcza wśród ludzi w przedziale 20-30 lat, którzy w dużej mierze są prekursorami mody na tego typu rowery. Rowery miejskie mają także swoje specjalne określenia – bardzo popularne jest nazywanie ich „holendrami” lub po prostu citybike. Nazwa „holendry” wzięła się z dwóch powodów. Po pierwsze ich ojczyzną i miejscem gdzie są najbardziej popularne są kraje Beneluksu, ze szczególnym uwzględnieniem Holandii – jako państwa gdzie rowery mają status wyższy niż samochody. Drugim powodem tej nazwy jest fakt, że jeszcze kilka lat temu dostęp do tego typu rowerów był dosyć utrudniony i bardzo dużą grupę rowerów miejskich w Polsce stanowiły używane modele sprowadzone z Holandii. Obecnie rowery miejskie są dużo łatwiej dostępne dla polskiego użytkownika niż jeszcze kilka lat temu, coraz większa ilość producentów zaopatruje nasz rynek w nowe pojazdy do pokonywania miejskich przestrzeni i dzięki temu ich wybór stale rośnie. W ten sposób stale zwiększa się udział w rynku rowerów nowych, chociaż i te używane Holendry mają swoje stałe grono odbiorców. Również marka Kross zadbała o fanów miejskich przejażdżek i oferuje spory wybór takich konstrukcji, co pozwoli każdemu na wybranie najbardziej odpowiedniego roweru zarówno pod względem cenowym, jak i estetycznym. Rowery miejskie cechują się znacznie zmienioną geometrią ramy w stosunku chociażby do rowerów górskich. Rama jest najczęściej tak wyprofilowana i obniżona, żeby korzystanie w miejskim tłoku i zgiełku z roweru było jak najbardziej komfortowe i nie stwarzające żadnych problemów. Bardzo popularnym układem ramy jest rama typu „damka”, co znacznie ułatwia wsiadanie i zsiadanie z roweru. Kolejnym charakterystycznym elementem jest wysoko umieszczona kierownica, która zapewnia podczas jazdy wyprostowaną pozycję, a co za tym idzie dużą wygodę korzystania. Przez użytkowników „holendrów” bardzo cenioną częścią wyposażenia są wygodne i komfortowe siodełka. Rowery miejskie są bardzo obficie wyposażone w dodatkowy osprzęt, który niezwykle podnosi ich funkcjonalność. Standardowym wyposażeniem są błotniki na koła – rowery te wykorzystywane są często jako środek transportu przy dojazdach do pracy, szkoły – pogoda w Polsce zmienną bywa, więc jest to bardzo przydatny element. Osłona na łańcuch spełnia podobną funkcję, a dodatkowo chroni garderobę przed zabrudzeniem. Oczywiście nie może zabraknąć kompletu oświetlenia z przodu i z tyłu, dzwonka na kierownicy czy nóżki ułatwiającej stawianie roweru. Bardzo często używanym elementem są standardowo mocowane bagażniki i różnego rodzaju sakwy, które przydają się w miejskiej przestrzeni. Zachęcamy do zapoznania się z szeroką gamą rowerów miejskich marki Kross dostępnych w naszym sklepie: http://www.t-bike.pl/category/rowery-miejskie
20.02.2012
Jaki rower wybrać do swoich zastosowań?
Wszyscy wiemy jak wyglądają rowery i do czego służą. Większości z nas kojarzą się przede wszystkim z pojazdem dwukołowym, którego podstawowymi elementami są: rama, kierownica, siodełko. Wszystko to jest wprawione w ruch siłą naszych mięśni i sterowane przez kierowcę. Oczywiście laikowi taka definicja roweru zupełnie wystarczy, jednak faktycznie takie określenie rodziny rowerów jest bardzo ogólne i nijak ma się do faktycznego podziału tego środka lokomocji.
Poniżej przedstawimy w bardzo skondensowanej formie podział bardziej specjalistyczny, który pozwoli na dokładniejsze zapoznanie się z rodzajami rowerów i ich przeznaczeniem, bo rowery podobnie jak samochody dzielimy przede wszystkim ze względu na ich funkcję i wykorzystanie. Można dokonywać także kolejnych podziałów chociażby ze względu na rozmiar kół, wiek i płeć rowerzysty, cenę, markę, ale w tym momencie chcemy się skupić na takim tradycyjnym podziale – na inne kategorie przyjdzie jeszcze pora.
Podstawowy podział rowerów:
- Rowery górskie – popularnie zwane „góralami” lub rowerami MTB (od angielskiej nazwy Mountain Bike) przeznaczone do jazdy w terenie i po wymagającej nawierzchni, często w trudnych warunkach.
- Rowery miejskie – często nazywane także „holendrami” z racji ich pochodzenia, gdzie są niezwykle popularne. Jak sama nazwa mówi przeznaczone są do komfortowej jazdy po mieście.
- Rowery turystyczne i rekreacyjne – mające stanowić kompromis pomiędzy rowerami górskimi i miejskimi. Przeznaczone do jazdy miejskiej, szosowej, ale także do pokonywania kilometrów na trasie o bardziej „terenowej” nawierzchni.
- Rowery szosowe – kiedyś potocznie nazywane „kolarzówkami”. Rowery, w których główny nacisk położony jest na szybkość, lekkość i możliwość pokonywania kilometrów jak najmniejszym nakładem sił.
- Rowery rozrywkowe – służące przede wszystkim do zabawy i jazdy połączonej z akrobacjami i skokami. Głównym przedstawicielem tej kategorii jest rower BMX.
Rowery górskie – Mountain Bike
Na początku dokładniej przyjrzymy się „góralom”, które są obecnie najpopularniejszym typem rowerów sprzedawanych w Polsce. Rowery górskie mogą być również uważane za rowery niezwykle uniwersalne – łatwo taką tezę obronić, bo przecież „góral” poradzi sobie w każdych warunkach w jakich można używać roweru, czego nie można powiedzieć o bicyklach innych kategorii. Chociaż trzeba przyznać, że jego podstawowym przeznaczeniem jest jazda po terenach górskich, gdzie często żaden inny rower sobie nie poradzi.
Rowery górskie posiadają przede wszystkim bardzo solidną ramę, która musi wytrzymać jazdę w naprawdę trudnych warunkach. Solidna rama, znacznie grubsza i ze zmienioną geometrią niż mniej „terenowe” rowery jednocześnie musi być w miarę lekka, tak by rower nie ważył zbyt dużo. Większość rowerów górskich waży pomiędzy 10 a 14 kilogramów. Oczywiście są zarówno rowery, które znajdują się poniżej i powyżej tego zakresu wagowego.
Z racji warunków w jakich rowery te są wykorzystywane nie tylko rama musi odznaczać się solidnością, ale także cały osprzęt, który musi się zmierzyć przede wszystkim z brudem, upadkami i skokami – czyli chlebem codziennym rowerów górskich. MTB to rowery, które poradzą sobie w każdych warunkach, dlatego wyposażone są w zestawy przełożeń o bardzo szerokim zakresie, najczęściej posiadają 3 tarcze z przodu i między 7 a 10 przełożeń z tyłu.
„Górale” wyróżniają się w rowerowej rodzinie między innymi amortyzatorami, które mają niebagatelny wpływ na tłumienie nierówności terenu po jakim najczęściej się poruszają. W naszym kraju ciągle możemy zauważyć sporą ilość rowerów MTB nie posiadających żadnych amortyzatorów – są to zazwyczaj starsze i tańsze rowery, które ze względów cenowych nie zostały wyposażone w żaden amortyzator. Obecnie zdecydowana większość rowerów standardowo wyposażona jest w co najmniej jeden – przedni amortyzator. Konstrukcje bardziej zaawansowane i wyczynowe, a co za tym idzie z wyższej półki cenowej posiadają zarówno amortyzator przedni jak i tylny. Rowery górskie to także bardzo wysokiej jakości hamulce – dwa najbardziej popularne obecnie standardy to klasyczne hamulce typu V-brake oraz zdobywające coraz większe grono fanów hydrauliczne hamulce tarczowe.
Szeroka gama rowerów górskich marki Kross dostępna jest w naszym sklepie:
http://www.t-bike.pl/category/rowery-gorskie
W przyszłych wpisach będziemy chcieli dokładniej przedstawiać Państwu konkretne modele rowerów górskich.
31.01.2012
Miasta dla rowerzystów – ranking (miejsca 10-8)
Chyba każdy mieszkaniec dużego miasta w Polsce może powiedzieć sporo nieprzyjemnych rzeczy na temat jazdy samochodem po mieście, szczególnie w godzinach szczytu. Dla wielu z nas rower może być świetną, a przede wszystkim zdrową alternatywą. Nawet jeśli dojazdy do pracy z przyczyn niezależnych mogą być niemożliwe, to warto wybrać ten środek transportu zamiast auta podczas wielu codziennych sytuacji. Promujemy od dawna takie rozwiązanie, a że warto uczyć się od najlepszych, dlatego chcemy zaprezentować zestawienie 10 najbardziej przyjaznych dla rowerzystów miast świata przygotowane przez magazyn AskMen – być może niedługo Warszawa i inne polskie miasta znajdą się na tej liście.
10 miejsce – ostatnie miejsce na liście przypadło norweskiemu Trondheim, które na początku lat 90-tych XX wieku zaczęło wśród mieszkańców mocno promować jazdę na rowerze. Aktualnie rower jest tam bardziej popularnym środkiem transportu aniżeli samochód. Wpływ na to miało miedzy innymi powstanie wielu tras rowerowych, specjalnych parkingów, a także możliwość bezpłatnego wypożyczenia roweru miejskiego w jednej z 10 wypożyczalni w mieście. Wielką atrakcją jest jedyny na świecie wyciąg dla rowerów, który pomaga rowerzystom wjechać na stromą ulicę.
9 miejsce – na tej pozycji znajduje się Pekin, jedno z największych na świecie miast pod względem ilości mieszkańców. Obecnie chińską stolicę zamieszkuje blisko 20 milionów mieszkańców – czyli ponad połowa ludności naszego kraju. Skumulowanie tak dużej ilości ludzi w jednym obszarze miejskim niejako wymusza wykorzystywanie środków transportu alternatywnych do aut i komunikacji miejskiej. I dla wielu mieszkańców tej metropolii to podstawowy sposób poruszania się po mieście. Przesiadanie się z samochodów na rowery ma tu także aspekt ekologiczny – Pekin narażony jest na zjawisko smogu wywołane zanieczyszczeniami i spalinami milionów aut jeżdżących po mieście.
8 miejsce – zajmuje piękna Barcelona. Drugie co do wielkości miasto Hiszpanii od kilku lat mocno angażuje się w propagowanie hasła „zamień samochodów na rower”. Barcelona wg danych z 2009 roku posiada ponad 150 km ścieżek rowerowych, a dla 40% mieszkańców rower to podstawowy środek lokomocji. Na takie wspaniałe wyniki ogromny wpływ ma zapoczątkowana kilka lat temu akcja „Bicingu”. Polegała ona na stworzeniu sieci miejskich wypożyczalni rowerów, udostępnianych wszystkim po wcześniejszym uiszczeniu opłaty abonamentowej w wysokości 30 euro. Każdy uczestnik „bicingu” w Barcelonie może korzystać z blisko 6 tysięcy rowerów znajdujących się w ponad 400 parkingach/wypożyczalniach.
Miasta dla rowerzystów: miejsca 7-4
Kontynuujemy prezentację miast najbardziej przyjaznych dla rowerzystów.7 miejsce – przypadło szwajcarskiej Bazylei. W tym alpejskim kraju centra wielu najważniejszych miast są praktycznie zamknięte dla ruchu samochodowego. Najważniejsze rejony miasta opanowane są przez pieszych, rowerzystów i tramwaje. Wg statystyk obecnie około 17% przejazdów w obrębie miasta obywa się na rowerach. Bazylea może poszczycić się siecią dróg rowerowych o łącznej długości 140 km. Podobnie jak inne miasta stawiające na rozwój ruchu rowerowego, także i Bazylea posiada specjalne miejsca parkingowe dla rowerów umiejscowione na dworcach i niektórych stacjach tramwajowych. Działają również miejskie wypożyczalnie rowerów na dworach kolejowych. Ciekawostką jest fakt, że po raz pierwszy mieszkańcy Bazylei mogli skorzystać z wypożyczalni rowerów już w 1952 roku.
6 miejsce – pierwsze miasto spoza Europy, a mianowicie amerykańskie Portland, nazywane przez wielu rowerową stolicą USA. Miasto posiada ponad 500 km tras rowerowych, specjalne parkingi, na których można zostawić swój pojazd, a także niezliczone ilości sklepów i warsztatów rowerowych, które potęgują wrażenie miasta przyjaznego rowerzystom. Portland popiera wiele inicjatyw związanych z propagowaniem tego środka lokomocji, co przekłada się na stale rosnącą liczbę osób korzystających z roweru zamiast samochodu – już ponad 8% podróży w mieście odbywa się w ten sposób.
5 miejsce – należy do kanadyjskiego Montrealu. Kanadyjczycy mogą się pochwalić własnym, autorskim programem związanym z rozpowszechnianiem ruchu rowerowego w centrach aglomeracji miejskich – Bixi . Program zapoczątkowany został w 2007 roku, natomiast oficjalnie zaczał działać w 2009 roku. Początkowo składał się z 300 parkingów/wypożyczalni i 3000 rowerów, szybko liczby te wzrosły do 400 stacji rowerowych i 5000 rowerów. Opłaty za korzystanie z Bixi mają charakter abonamentowy: 5 dolarów za dzień, 28 dolarów za miesiąc i abonament roczny w wysokości 78 dolarów.
4 miejsce – tuż za podium znalazła się brazylijska Kurytyba. Stolica stanu Parana to jednocześnie największe skupisko Polaków mieszkających w Brazylii – blisko 75% z nich to mieszkańcy tego miasta. Kurytyba szczyci się statusem miasta o najwyższym poziomie życia w kraju kawy. Jednym z czynników wpływających na taką ocenę jest nowoczesne podejście do rozwiązywania problemów przestrzeni publicznej – między innymi poprzez budowę wielu dróg rowerowych. To właśnie rowery stają się z każdym rokiem coraz bardziej popularnym środkiem transportu w tym mieście.
Miasta dla rowerzystów: miejsca 3-1
Tym razem prezentujemy 3 najbardziej przyjazne dla rowerzystów miasta na świecie wg rankingu magazynu AskMen.3 miejsce – na najniższym stopniu podium znalazła się kolumbijska Bogota. Pierwsze skojarzenie z miastem raczej nie ma pozytywnych powiązań, wielu ludziom kojarzy się z gangami i narkotyki. A jednak wbrew pozorom miasto jest bardzo przyjazne rowerzystom i stale odbywają się w nim imprezy kultywujące specjalna rolę rowerzystów. Jedną z przyczyn popularności tego środka transportu w Bogocie jest niestety bieda – znacznej większości mieszkańców nie stać na samochód i rower jest ich podstawowym środkiem transportu. Mogą oni korzystać z ponad 300 km dobrej jakości dróg rowerowych. W niedziele obchodzone są „dni dla roweru – ciclovia”, wtedy większość głównych ulic miasta jest zamykanych dla ruchu samochodowego, opanowują je rowerzyści i ludzie propagujący zdrowy tryb życia.
2 miejsce – tuż za zwycięzcą uplasowała się Kopenhaga. Stolica Danii jak i cała Dania to świetne miejsce do przejażdżek rowerowych. Duńczycy skwapliwie wykorzystują możliwości jakie daje im ich stolica i trudno im się dziwić. Około 1/3 mieszkańców Kopenhagi dojeżdża codziennie do pracy na rowerze. Pomaga im w tym silnie rozwinięta infrastruktura miejska – na niewielkiej powierzchni tego miasta znajduję się ponad 300 km dróg rowerowych. Podobnie jak w kilku wcześniej opisywanych miastach, także i Kopenhadze możemy korzystać ze 110 miejskich wypożyczalni rowerów, a jedynym ponoszonym przez wypożyczającego kosztem jak zwrotny depozyt. Ale to nie koniec. Duńczycy niedawno zaprezentowali ambitny program, który ma do 2015 roku zagwarantować ich stolicy miejsce numer 1 w rankingu – jednym z jego głównych celów jest zwiększenie liczby podróżujących do pracy i szkoły na poziomie 50%.
1 miejsce – nie ma mowy o żadnej niespodziance, bezapelacyjnie w zestawieniu zwyciężył Amsterdam. Miasto, które od lat kojarzy się z miejscem przyjaznym dla rowerzystów i stało się na całym świecie synonimem miasta gdzie rowerów jest więcej niż samochodów. Każdy kto chociaż raz w życiu był w Amsterdamie może potwierdzić, że nie ma w tych określeniach ani odrobiny przesady. Wystarczy spojrzeć na liczby, którymi Holendrzy szczycą się od lat: miasto zamieszkuje około 750 tysięcy mieszkańców, a jego mieszkańcy posiadają ponad 600 tysięcy rowerów. Według statystyk 40% codziennych przejazdów w Amsterdamie wykonywanych jest na rowerze. Oprócz rozległych i niezwykle rozbudowanych tras rowerowych, użytkownicy dwóch kółek w Holandii mają na wielu trasach pierwszeństwo w ruchu drogowym. Oczywiście równie dobrze rozwinięty jest system wypożyczalni rowerowych i parkingów w całym mieście.
20-01-2012
Zimowy poradnik – strój
Ubiór do zimowej jazdy na rowerze powinien być w pierwszym rzędzie wygodny i nie krępujący zbytnio ruchów, a przy tym zapewniający nam odpowiednią ochronę przed niskimi temperaturami. Dlatego pomimo niezaprzeczalnych atrybutów cieplnych kożucha, kurtki puchowej czy spodni narciarskich odradzamy korzystanie z nich na rowerze.
Odpowiedni dobór stroju to w dużej mierze sprawa indywidualna, ponieważ każdy z nas ma odmienną tolerancję na niższe temperatury i reakcje organizmu na wysiłek w takich warunkach. Sami najlepiej potrafimy się wsłuchać w potrzeby naszego organizmu, dlatego warto w tej kwestii zapewnić sobie jak najbardziej komfortowe warunki wynikające z własnych odczuć i doświadczeń z jazdy. Podstawowe zasady, które powinny nam przyświecać to:
1. Zadbajmy szczególnie o części ciała najbardziej narażone na wychłodzenie podczas jazdy (dłonie i stopy, uszy, głowa). Dlatego warto zaopatrzyć się w odpowiednie rękawiczki, w których nasze palce nie zmarzną, a jednocześnie będziemy mieć w nich pełną kontrolę nad rowerem. Ciepłe skarpety to kolejny nieodzowny element naszego stroju. Skarpety nie powinny być zbyt ciasne, tak by możliwe było poruszanie palcami podczas jazdy, co skutecznie zapobiegnie ich zdrętwieniu. Absolutnie obowiązkowym atrybutem jest czapka, która będzie chronić przed wyziębieniem naszą głowę i uszy w szczególności. Jeśli czapka posiada dodatkowo daszek, to jest to jej wartość dodana podczas opadów śniegu i zamieci.
2. Nie ubieramy się zbyt ciepło. Oczywiście zwłaszcza podczas temperatur poniżej 0 stopni Celsjusza trudno oprzeć się takiej pokusie, jednak jest to zgubna droga. Już po kilku minutach jazdy na naszym ciele pojawi się pot, który w połączeniu z niskimi temperaturami spotęguje poczucie zimna i zmarznięcia. Warto tak dostosować strój, żeby na początku jazdy odczuwać delikatny chłód. W czasie jazdy nasz organizm szybko się rozgrzeje i zadba o optymalny komfort termalny.
3. Ubieramy się tak, aby móc w pełni panować w czasie jazdy nad rowerem. Zimą warunki do jazdy są trudniejsze, często wymagają bardzo szybkiej i sprawnej reakcji – dlatego warto pomimo zimowego stroju mieć odpowiednią kontrolę nad rowerem.
Zainteresowanych profesjonalną odzieżą do jazdy rowerowej zapraszamy do naszego sklepu internetowego, gdzie znajduje się pełna kolekcja produktów marki Endura – niezwykle cenionej przez rowerzystów:
http://www.t-bike.pl/category/odziez-rowerowa
Zimowy poradnik – bezpieczna jazda
W poprzednich wpisach pojawiło się kilka informacji na temat jazdy na rowerze w zimie. W dzisiejszym tekście chcielibyśmy zwrócić szczególną uwagę na kwestię bezpieczeństwa jazdy. Zima to taka pora roku, która sprawia zawsze sporo problemów kierowcom samochodów, więc rowerzyście tym bardziej warto zwrócić uwagę na kwestię bezpieczeństwa.
Jazda zimową porą w dużym, zatłoczonym mieście wymaga od rowerzysty szczególnej uwagi, zwłaszcza, że w przypadku braku dróg rowerowych często zmuszony jest do korzystania z dróg publicznych bądź chodników. W takiej sytuacji oprócz zadbania o bezpieczeństwo ze swojej strony trzeba również zwrócić uwagę na innych uczestników ruchu – kierowców i pieszych.
Szczególnie trudne bywa korzystanie z roweru w pierwszym okresie po większych opadach śniegu – nasze służby drogowe mają wtedy zawsze problem z odpowiednim przygotowaniem jezdni i chodników do odpowiedniego stanu, który pozwoli na bezstresowe pokonywanie kolejnych kilometrów. Zaśnieżone i oblodzone chodniki, drogi z zalegającym błotem pośniegowym to częsta sytuacja, z którą styka się rowerzysta w naszym kraju w tym okresie.
W takiej sytuacji podstawowa kwestią jest zadbanie o błotniki, dobre opony oraz oświetlenie. To są elementy bez których jazda zimową porą będzie nie dość, że bardzo utrudniona, to dodatkowo niebezpieczna.
Często mówi się, że największe niebezpieczeństwo w ruchu drogowym powodują sami kierowcy, a raczej ich znikomy brak reakcji na warunki drogowe i ogólny brak wyobraźni. Nawierzchnia w warunkach zimowych cechuje się tym, że staje się nieprzewidywalna. Podczas jazdy należy mieć tego świadomość. Niewskazana jest zbyt szybka jazda, nawet jeśli wydaje nam się, że nawierzchnia jest bezpieczna. Gwałtowne ruchy i manewry to najszybsza droga do utraty równowagi, a w konsekwencji do upadku.
Drogi rowerzysto w dużej mierze od Ciebie zależy Twoje bezpieczeństwo na drodze. Brawurę zostaw na miesiące kiedy aura będzie sprzyjać takiej jeździe. Bądź skupiony i rozważny, a jesteśmy pewni, że zimowa jazda na rowerze przyniesie Ci wiele satysfakcji i radości!
13-01-2012
Zimowa jazda – kilka prostych rad
Jak już wspomnieliśmy jazda w zimowych warunkach różni się w wielu aspektach od jazdy w pozostałych porach roku. Niskie temperatury, śnieg – pod wieloma postaciami, oblodzone drogi i chodniki posypane często solą sprawiają, że warto dokładnie przygotować zarówno siebie jak i rower, żeby jazda w tym okresie była jak najbardziej komfortowa.W typowo zimowych warunkach szczególnie ważna jest odpowiednia konserwacja naszych dwóch kółek ponieważ osprzęt nieodpowiednio przygotowany będzie się szybciej zużywał i tracił swoje właściwości.
Warto przeprowadzić kilka prostych czynności, które znacząco wpłyną na komfort i bezpieczeństwo jazdy:
1. Dla tych którzy po każdym wypadzie rowerowym nie chcą w całości wskakiwać do pralki polecamy kupno i montaż błotników. Aura zimowa zazwyczaj raczy nas śniegiem, błotem pośniegowym i deszczem, co sprawia, że nawet najbardziej spokojna i ostrożna jazda nie uchroni kierowcy i jego maszyny od sporej ilości błota i wody.
2. Dobrze jest przyjrzeć się oponom. Nowe opony z odpowiednim bieżnikiem sprawią, że przyczepność na mokrej i śliskiej nawierzchni znacznie wzrośnie – a wraz z nią bezpieczeństwo jazdy. Istnieją także specjalne zimowe opony z kolcami, jednak ich właściwości będą odpowiednio wykorzystywane tylko podczas jazdy po mocno ośnieżonej lub oblodzonej nawierzchni, więc warto się zastanowić przed ich zakupem, czy naprawdę takie opony będą nam potrzebne. Bardzo prostym rozwiązaniem jest także obniżenie ciśnienia powietrza w kołach, dzięki czemu dodatkowo zwiększymy ich przyczepność.
3. Kolejny ważny element, na który należy zwrócić uwagę to hamulce. Dobre hamulce tarczowe radzą sobie w takich warunkach wyśmienicie i nie wymagają żadnych dodatkowych działań. Większość rowerów wyposażona jest w popularne hamulce typu V-break. Warto przyjrzeć się ich klockom hamulcowym, czy nie są zbyt zużyte (jeśli tak to należy je bezwzględnie wymienić) i od czasu do czasu przetrzeć szmatką.
4. Znane powiedzenie mówi „nie posmarujesz, nie pojedziesz”. Ta dewiza ma spore znaczenie dla rowerzystów zwłaszcza zimą. Warto w miarę regularnie zerknąć na łańcuch i potraktować go specjalnym smarem na zimę, który charakteryzuje się odpowiednią gęstością i odpornością na niskie temperatury.
5. Oczywista oczywistość to fakt, że zimą bardzo wcześnie robi się ciemno i już w godzinach popołudniowych bez odpowiedniego oświetlenie nie powinno się korzystać z roweru. Dlatego obowiązkowo warto wyposażyć rower w oświetlenie zarówno z przodu jak i z tyłu – dzięki temu nie tylko mamy dobrą widoczność, ale jednocześnie sami jesteśmy widoczni dla innych użytkowników dróg, a co za tym idzie zwiększa się nasze bezpieczeństwo na drodze.
09-01-2012
Zima na rowerze
Piękną wiosnę mamy tegorocznej zimy – w ostatnich tygodniach niezwykle często możemy słyszeć takie słowa w odniesieniu do aury jaka nas otacza. Taka sytuacja ma swoich zwolenników i przeciwników, bo trudno dogodzić wszystkim jednocześnie. Do tej pierwszej grupy możemy zaliczyć na pewno osoby, które dbają o swoją formę fizyczną poprzez jazdę na rowerze, biegi czy inny rodzaj aktywności sportowej.
Łagodny przebieg obecnej zimy sprawił, że właśnie Ci wszyscy aktywni ludzie mogli w miarę bezboleśnie wejść w sezon zimowy nie rezygnując ze swoich zajęć sportowych. A jeśli za moment oddzielający kolejne sezony weźmiemy Nowy Rok, to można powiedzieć, że stary sezon skończył się w ostatnich dniach grudnia, natomiast nowy rozpoczął się w już pierwszych dniach stycznia. W ten sposób obyło się bez „zimowej hibernacji”, a rowery nie miały okazji pokryć się kurzem w oczekiwaniu na pierwsze wiosenne jazdy.
Dla fanów dwóch kółek dodatkowym bodźcem zachęcającym do jazdy na rowerze będzie także zapewne fakt, że do tej pory niewiele śniegu uświadczyliśmy podczas obecnej zimy. A trzeba przyznać, że w dużej mierze to właśnie śnieg jest dla wielu z nas największą przeszkodą do kontynuowania rowerowych przejażdżek także zimą. Jazda po śniegu różni się w dużej mierze od jazdy po „suchej” nawierzchni, zarówno jeśli chodzi o sposób jazdy, który trzeba bezwzględnie przystosować do aktualnych warunków drogowych oraz poprzez odpowiednie przygotowanie roweru do zimowej aury i jego konserwację. Osobnym akapitem jest oczywiście odpowiedni strój do zimowej jazdy, bez którego nie można się obejść, szczególnie w przypadku jazdy przy niższych temperaturach.
W kolejnych częściach naszego poradnika omówimy szerzej poszczególne kwestie związane z zimową jazdą, a więc: jak jeździć i gdzie, bezpieczeństwo zimą, sprzęt i jego konserwacja, odpowiedni ubiór na zimowe warunki. Zapraszamy.
Test Kross Level F6
15 godzin jazdy w terenie leśnym i polnym, suche warunki
20 godzin jazdy w warunkach miejskich – dojazd do pracy ścieżką rowerową, chodnikiem itp
Pierwsze wrażenie - wizualne – świetne. Rower ma piękne malowanie, eleganckie, w kobiecym stylu. Czarny kolor jest ładnie przełamany białym widelcem i idealnie dobranym kolorystycznie siodłem. Zgrabnie wygląda delikatne gięcie górnej rury. Główka ramy mogłaby być nieco inaczej skonstruowana, gdyby rury nie schodziły się tak wąsko i miały nieco grubsze przekroje, rower prezentowałby się jeszcze lepiej.
Kolejny sprawdzian – pozycja na rowerze. Trochę obawiałam się rozmaru M, bo zwykle jeżdżę na S-kach (przy wzroście ok 162 cm) jednak okazał się zaskakująco komfortowy. Pozycja nawet na M-ce jest dla mnie bardzo wygodna, dzięki krótkiej górnej rurze i mostkowi również krotkiemu o lekko dodatnim kącie. Nawet po czterech godzinach jazdy w terenie nic nie bolało:) Dzięki takiemu rozwiązaniu niskie kobiety będą mogły wybrać rozmiar S i czuć się wygodnie jak na mało którym rowerze górskim sprzedawanym na polskim rynku.
Czas na wrażenia z jazdy. Rower prowadzi się stabilnie, przewidywalnie. Na pewno wpływa na to użycie szerokiej kierownicy o wygodnym gięciu – zapewnia ona na dobrą kontrolę na zjazdach i w zakrętach. W ogóle użycie takiej kierownicy to strzał w dziesiątkę: doskonale wpasowuje się w aktualne trendy i czyni rower nietypowym i ciekawym w damskim segmencie komfortowego mtb. Dla równowagi dość krótki mostek pozwala uniknąć zbytniego zamulenia roweru. Do tego dobre chwyty o atrakcyjnym wyglądzie i mamy dużego plusa za kokpit roweru. Od razu dodam, że całości efektownie dopełnia sztyca z logo Krossa. Udało się stworzyć naprawdę ładne, firmowe komponenty. Rower nie jest zbyt szybki – nie pozwala na to masa, sztywność ramy czy np. korby, ani pozycja na rowerze – jednak w swojej klasie i tak wypada dobrze. Porównałam rower z podobnymi produktami Treka i Authora, Kross wypada przy nich naprawdę korzystnie – jest lżejszy, ładniejszy i ma ciekawiej dobrane komponenty.
Dalej amortyzacja, tutaj hmm plus/minus. Suntour pracuje całkiem czule: ładnie wybiera nawet małe nierówności, na zjazdach reaguje szybko. Brakuje w nim, niestety, regulacji tłumienia – widelec mocno buja i wyrzuca mnie na nierównościach – może to być niekomfortowe zwłaszcza dla lekkich użytkowników, jakimi zwykle sa kobiety. Poza tym sprężynowo-olejowy widelec musi mocno obciążać rower. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że w tym przedziale cenowym taki Sountur jest najlepszym, na co producent mógł sobie pozwolić. Chętnie jednak przejechałabym się damskim Levelem z lekkim, powietrznym widelcem. Bardzo przydatna jest dla mnie blokada skoku z manetką na kierownicy, używałam jej często, właściwie na każdym w miarę sztywnym podjeździe i podczas jazdy po asfalcie. Widelec blokuje się całkowicie, jednak po całkowitym przeniesieniu ciężaru ciała na przód i stanięciu na pedałach pojawia się lekki luz. Trzeba po prostu nieco odciążyć przód roweru i jest w porządku.
Koła poprawne, toczą się w miarę lekko. W tej klasie cenowej trudno o zastrzeżenia do wagi. Plus za dobór opon, w warunkach jazdy w terenie leśnym i polnym mają świetną przyczepność, dobrze sobie radzą na piachu, jednocześnie nie dają dużych oporów toczenia. Roweru używałam również do dojazdów do pracy i niezbyt duży bieżnik nie przeszkadzał w jeździe po ścieżkach rowerowych i asfacie. Będzie to dobry wybór dla Pań, dla których ma być to jak najbardziej uniwersalny pojazd.
Napęd roweru działa lekko i precyzyjnie – nie jest to zaskoczeniem, ponieważ użyto wysokiej jakości komponentów. Było warto, kultura pracy i niezawodność przy zmianie przełożeń są bezcenne:) Muszę jednak przyznać, że taki efekt udało się osiągnąć dopiero po wyprostowaniu haka przerzutki. Jedyne, co można by, według mnie, zmienić to długość korby – krótsza zapewniłaby lepszą kadencję pedałowania.
Do kompletu dobrano równie wysokiej jakości hamulce Shimano – fajnie, że nie tańsze zamienniki. Hamulce działają dobrze, zaniepokoiło mnie jednak piszczenie. Po wyjęciu klocków z przedniego zacisku zauważyłam, że klocki są mokre. W wolnej chwili muszę to obejrzeć dokładniej, ale możliwe, że cieknie zacisk.
Bardzo niewygodne okazało się dla mnie siodło, ale mam nietypowo wąski rozstaw kości jak na kobietę, zwykle wygodnie mi na wąskich, męskich siodełkach, także moja opinia nie jest tu zbyt cenna. Pomijając już fakt, że siodło to ogólnie sprawa bardzo indywidualna dla każdego rowerzysty. Jest za to ładne i świetnie dopasowane kolorystycznie do roweru.
Także, krótko mówiąc, ogólne wrażenie bardzo pozytywne. Z niecierpliwością czekam na pierwszy śniego i błoto, aby przetestować rower w bardziej ekstremalnych warunkach.
Odzież rowerowa na medal !
Ciuchy endury testowalismy na różnych szerokościach i długościach geograficznych. Były z nami na dobre i na złe, w pięknych malowniczych zakątkach z błękitem nieba i wonią lata, jak i w warunkach gdzie każdy z nas chciał rzucić rower w bok i po męsku się rozpłakać. Generalnie podróżowały z nami jako druga skóra, zwiedzając tysiące km. Czy dały radę? Czy sprawdziły się kiedy najbardziej były potrzebne? Czy naprawdę Szkoci od wielu lat zasługują na miano jednych z najlepszych krawców ciuchów rowerowych? Jeśli jesteście tego ciekawi, przeczytajcie subiektywne testy niektórych rzeczy z dość obszernej kolekcji Endura.
Spodnie Endura Burner ¾
Muszę powiedzieć że są to moje ulubione spodnie z kolekcji Endury. Najłatwiej jak przytocze powiedzenie gdzie diabeł nie może tam Burnera pośle. Bardzo wytrzymały gruby materiał Cordura, która zniesie wszystko, przeciskanie się przez krzaki – żadnych oznak zmęczenia, kontrolowane i nie kontrolowane gleby –nic się nie stało, a kolono nie wytrzymało. Przy tym są dość odpornę na wodę, błoto i inne niemiłe mazie wylatujace z pod kół. Wystarczy że błotko podeschnie i jednym sprawnym ruchem można strzepać wiekszość pamiątek zebranych z trasy. Bardzo fajny materiał znajdziemy po bokach jak i w kroku. Jest to również cordura tylko że zdecydowanie bardziej rozciągliwa, co pozwala na bezproblemowe układanie się materiału po zajęciu pozycji siodełkoiwej. Jest to model przeznaczony na tak zwane szerokie pojęte enduro/ dh i co za tym idzie czasem trzeba założyć ochraniacze jak trasa robi się niebezpiecznie w dół i odziana jest w liczne kamienie typu AGD. Z tym nie będzie problemu, gdyż Burnery mają luźny krój i wszystko elegancko się zmieści, a były używane z przeróżnymi ochraniaczami. Pomimo raczej nie przewiewnego materiału , nawet w upalne dni nie odczuwa sie dyskomfortu. Dzieje się to za sprawą niedużych siateczek na wierzchu uda i wg. mnie za sprawą wspomnianego luźnego kroju. Który nie opina nogi tylko pozwala na cyrkulację powietrza. Jednak na mroźne zimy również się nadają jako wierzchnia warstwa długich ocieplonych spodni. Podsumowując były ze mną w wielu beznadziejnych sytuacjach ale zawsze wychodziły z nich obronną ręką, czego nie mogę powiedzieć o sobie.
Singletrack ¾
Jedne z wszechstronniejszych spodni w jakich jeździłem, nadają sie na krótką przejaźdzką po mieście, dłuuugą wypawę rowerową po bezdrożach jak i na trasach gdzię klocki hamulcowe rozgrzewają tarczę do








