Producenci

Blog rowerowy





31.01.2012

Miasta dla rowerzystów – ranking (miejsca 10-8)

Chyba każdy mieszkaniec dużego miasta w Polsce może powiedzieć sporo nieprzyjemnych rzeczy na temat jazdy samochodem po mieście, szczególnie w godzinach szczytu. Dla wielu z nas rower może być świetną, a przede wszystkim zdrową alternatywą. Nawet jeśli dojazdy do pracy z przyczyn niezależnych mogą być niemożliwe, to warto wybrać ten środek transportu zamiast auta podczas wielu codziennych sytuacji. Promujemy od dawna takie rozwiązanie, a że warto uczyć się od najlepszych, dlatego chcemy zaprezentować zestawienie 10 najbardziej przyjaznych dla rowerzystów miast świata przygotowane przez magazyn AskMen – być może niedługo Warszawa i inne polskie miasta znajdą się na tej liście.
10 miejsce – ostatnie miejsce na liście przypadło norweskiemu Trondheim, które na początku lat 90-tych XX wieku zaczęło wśród mieszkańców mocno promować jazdę na rowerze. Aktualnie rower jest tam bardziej popularnym środkiem transportu aniżeli samochód. Wpływ na to miało miedzy innymi powstanie wielu tras rowerowych, specjalnych parkingów, a także możliwość bezpłatnego wypożyczenia roweru miejskiego w jednej z 10 wypożyczalni w mieście. Wielką atrakcją jest jedyny na świecie wyciąg dla rowerów, który pomaga rowerzystom wjechać na stromą ulicę.
9 miejsce – na tej pozycji znajduje się Pekin, jedno z największych na świecie miast pod względem ilości mieszkańców. Obecnie chińską stolicę zamieszkuje blisko 20 milionów mieszkańców – czyli ponad połowa ludności naszego kraju. Skumulowanie tak dużej ilości ludzi w jednym obszarze miejskim niejako wymusza wykorzystywanie środków transportu alternatywnych do aut i komunikacji miejskiej. I dla wielu mieszkańców tej metropolii to podstawowy sposób poruszania się po mieście. Przesiadanie się z samochodów na rowery ma tu także aspekt ekologiczny – Pekin narażony jest na zjawisko smogu wywołane zanieczyszczeniami i spalinami milionów aut jeżdżących po mieście.
8 miejsce – zajmuje piękna Barcelona. Drugie co do wielkości miasto Hiszpanii od kilku lat mocno angażuje się w propagowanie hasła „zamień samochodów na rower”. Barcelona wg danych z 2009 roku posiada ponad 150 km ścieżek rowerowych, a dla 40% mieszkańców rower to podstawowy środek lokomocji. Na takie wspaniałe wyniki ogromny wpływ ma zapoczątkowana kilka lat temu akcja „Bicingu”. Polegała ona na stworzeniu sieci miejskich wypożyczalni rowerów, udostępnianych wszystkim po wcześniejszym uiszczeniu opłaty abonamentowej w wysokości 30 euro. Każdy uczestnik „bicingu” w Barcelonie może korzystać z blisko 6 tysięcy rowerów znajdujących się w ponad 400 parkingach/wypożyczalniach.



Miasta dla rowerzystów: miejsca 7-4
 Kontynuujemy prezentację miast najbardziej przyjaznych dla rowerzystów.
7 miejsce – przypadło szwajcarskiej Bazylei. W tym alpejskim kraju centra wielu najważniejszych miast są praktycznie zamknięte dla ruchu samochodowego. Najważniejsze rejony miasta opanowane są przez pieszych, rowerzystów i tramwaje. Wg statystyk obecnie około 17% przejazdów w obrębie miasta obywa się na rowerach. Bazylea może poszczycić się siecią dróg rowerowych o łącznej długości 140 km. Podobnie jak inne miasta stawiające na rozwój ruchu rowerowego, także i Bazylea posiada specjalne miejsca parkingowe dla rowerów umiejscowione na dworcach i niektórych stacjach tramwajowych. Działają również miejskie wypożyczalnie rowerów na dworach kolejowych. Ciekawostką jest fakt, że po raz pierwszy mieszkańcy Bazylei mogli skorzystać z wypożyczalni rowerów już w 1952 roku.
6 miejsce – pierwsze miasto spoza Europy, a mianowicie amerykańskie Portland, nazywane przez wielu rowerową stolicą USA. Miasto posiada ponad 500 km tras rowerowych, specjalne parkingi, na których można zostawić swój pojazd, a także niezliczone ilości sklepów i warsztatów rowerowych, które potęgują wrażenie miasta przyjaznego rowerzystom. Portland popiera wiele inicjatyw związanych z propagowaniem tego środka lokomocji, co przekłada się na stale rosnącą liczbę osób korzystających z roweru zamiast samochodu – już ponad 8% podróży w mieście odbywa się w ten sposób.
5 miejsce – należy do kanadyjskiego Montrealu. Kanadyjczycy mogą się pochwalić własnym, autorskim programem związanym z rozpowszechnianiem ruchu rowerowego w centrach aglomeracji miejskich – Bixi .  Program zapoczątkowany został w 2007 roku, natomiast oficjalnie zaczał działać w 2009 roku. Początkowo składał się z 300 parkingów/wypożyczalni i 3000 rowerów, szybko liczby te wzrosły do 400 stacji rowerowych i 5000 rowerów. Opłaty za korzystanie z Bixi mają  charakter abonamentowy: 5 dolarów za dzień, 28 dolarów za miesiąc i abonament roczny w wysokości 78 dolarów.
4 miejsce – tuż za podium znalazła się brazylijska Kurytyba. Stolica stanu Parana to jednocześnie największe skupisko Polaków mieszkających w Brazylii – blisko 75% z nich to mieszkańcy tego miasta. Kurytyba szczyci się statusem miasta o najwyższym poziomie życia w kraju kawy. Jednym z czynników wpływających na taką ocenę jest nowoczesne podejście do rozwiązywania problemów przestrzeni publicznej – między innymi poprzez budowę wielu dróg rowerowych. To właśnie rowery stają się z każdym rokiem coraz bardziej popularnym środkiem transportu w tym mieście.




Miasta dla rowerzystów: miejsca 3-1
Tym razem prezentujemy 3 najbardziej przyjazne dla rowerzystów miasta na świecie wg rankingu magazynu AskMen.
3 miejsce – na najniższym stopniu podium znalazła się kolumbijska Bogota. Pierwsze skojarzenie z miastem raczej nie ma pozytywnych powiązań, wielu ludziom kojarzy się z gangami i narkotyki. A jednak wbrew pozorom miasto jest bardzo przyjazne rowerzystom i stale odbywają się w nim imprezy kultywujące specjalna rolę rowerzystów. Jedną z przyczyn popularności tego środka transportu w Bogocie jest niestety bieda – znacznej większości mieszkańców nie stać na samochód i rower jest ich podstawowym środkiem transportu. Mogą oni korzystać z ponad 300 km dobrej jakości dróg rowerowych. W niedziele obchodzone są „dni dla roweru – ciclovia”, wtedy większość głównych ulic miasta jest zamykanych dla ruchu samochodowego, opanowują je rowerzyści i ludzie propagujący zdrowy tryb życia.
2 miejsce – tuż za zwycięzcą uplasowała się Kopenhaga. Stolica Danii jak i cała Dania to świetne miejsce do przejażdżek rowerowych. Duńczycy skwapliwie wykorzystują możliwości jakie daje im ich stolica i trudno im się dziwić. Około 1/3 mieszkańców Kopenhagi dojeżdża codziennie do pracy na rowerze. Pomaga im w tym silnie rozwinięta infrastruktura miejska – na niewielkiej powierzchni tego miasta znajduję się ponad 300 km dróg rowerowych. Podobnie jak w kilku wcześniej opisywanych miastach, także i Kopenhadze możemy korzystać ze 110 miejskich wypożyczalni rowerów, a jedynym ponoszonym przez wypożyczającego kosztem jak zwrotny depozyt. Ale to nie koniec. Duńczycy niedawno zaprezentowali ambitny program, który ma do 2015 roku zagwarantować ich stolicy miejsce numer 1 w rankingu – jednym z jego głównych celów jest zwiększenie liczby podróżujących do pracy i szkoły na poziomie 50%.
1 miejsce – nie ma mowy o żadnej niespodziance, bezapelacyjnie w zestawieniu zwyciężył Amsterdam. Miasto, które od lat kojarzy się z miejscem przyjaznym dla rowerzystów i stało się na całym świecie synonimem miasta gdzie rowerów jest więcej niż samochodów. Każdy kto chociaż raz w życiu był w Amsterdamie może potwierdzić, że nie ma w tych określeniach ani odrobiny przesady. Wystarczy spojrzeć na liczby, którymi Holendrzy szczycą się od lat: miasto zamieszkuje około 750 tysięcy mieszkańców, a jego mieszkańcy posiadają ponad 600 tysięcy rowerów. Według statystyk 40% codziennych przejazdów w Amsterdamie wykonywanych jest na rowerze. Oprócz rozległych i niezwykle rozbudowanych tras rowerowych, użytkownicy dwóch kółek w Holandii mają na wielu trasach pierwszeństwo w ruchu drogowym. Oczywiście równie dobrze rozwinięty jest system wypożyczalni rowerowych i parkingów w całym mieście.

    






20-01-2012

Zimowy poradnik – strój

Ubiór do zimowej jazdy na rowerze powinien być w pierwszym rzędzie wygodny i nie krępujący zbytnio ruchów, a przy tym zapewniający nam odpowiednią ochronę przed niskimi temperaturami. Dlatego pomimo niezaprzeczalnych atrybutów cieplnych kożucha, kurtki puchowej czy spodni narciarskich odradzamy korzystanie z nich na rowerze.
Odpowiedni dobór stroju to w dużej mierze sprawa indywidualna, ponieważ każdy z nas ma odmienną tolerancję na niższe temperatury i reakcje organizmu na wysiłek w takich warunkach. Sami najlepiej potrafimy się wsłuchać w potrzeby naszego organizmu, dlatego warto w tej kwestii zapewnić sobie jak najbardziej komfortowe warunki wynikające z własnych odczuć i doświadczeń z jazdy. Podstawowe zasady, które powinny nam przyświecać to:

1.    Zadbajmy szczególnie o części ciała najbardziej narażone na wychłodzenie podczas jazdy (dłonie i stopy, uszy, głowa). Dlatego warto zaopatrzyć się w odpowiednie rękawiczki, w których nasze palce nie zmarzną, a jednocześnie będziemy mieć w nich pełną kontrolę nad rowerem. Ciepłe skarpety to kolejny nieodzowny element naszego stroju. Skarpety nie powinny być zbyt ciasne, tak by możliwe było poruszanie palcami podczas jazdy, co skutecznie zapobiegnie ich zdrętwieniu. Absolutnie obowiązkowym atrybutem jest czapka, która będzie chronić przed wyziębieniem naszą głowę i uszy w szczególności. Jeśli czapka posiada dodatkowo daszek, to jest to jej wartość dodana podczas opadów śniegu i zamieci.

2.    Nie ubieramy się zbyt ciepło. Oczywiście zwłaszcza podczas temperatur poniżej 0 stopni Celsjusza trudno oprzeć się takiej pokusie, jednak jest to zgubna droga. Już po kilku minutach jazdy na naszym ciele pojawi się pot, który w połączeniu z niskimi temperaturami spotęguje poczucie zimna i zmarznięcia. Warto tak dostosować strój, żeby na początku jazdy odczuwać delikatny chłód. W czasie jazdy nasz organizm szybko się rozgrzeje i zadba o optymalny komfort termalny.

3.    Ubieramy się tak, aby móc w pełni panować w czasie jazdy nad rowerem. Zimą warunki do jazdy są trudniejsze, często wymagają bardzo szybkiej i sprawnej reakcji – dlatego warto pomimo zimowego stroju mieć odpowiednią kontrolę nad rowerem.

Zainteresowanych profesjonalną odzieżą do jazdy rowerowej zapraszamy do naszego sklepu internetowego, gdzie znajduje się pełna kolekcja produktów marki Endura – niezwykle cenionej przez rowerzystów:
http://www.t-bike.pl/category/odziez-rowerowa



Zimowy poradnik – bezpieczna jazda

W poprzednich wpisach pojawiło się kilka informacji na temat jazdy na rowerze w zimie. W dzisiejszym tekście chcielibyśmy zwrócić szczególną uwagę na kwestię bezpieczeństwa jazdy. Zima to taka pora roku, która sprawia zawsze sporo problemów kierowcom samochodów, więc rowerzyście tym bardziej warto zwrócić uwagę na kwestię bezpieczeństwa.
Jazda zimową porą w dużym, zatłoczonym mieście wymaga od rowerzysty szczególnej uwagi, zwłaszcza, że w przypadku braku dróg rowerowych często zmuszony jest do korzystania z dróg publicznych bądź chodników. W takiej sytuacji oprócz zadbania o bezpieczeństwo ze swojej strony trzeba również zwrócić uwagę na innych uczestników ruchu – kierowców i pieszych.
Szczególnie trudne bywa korzystanie z roweru w pierwszym okresie po większych opadach śniegu – nasze służby drogowe mają wtedy zawsze problem z odpowiednim przygotowaniem jezdni i chodników do odpowiedniego stanu, który pozwoli na bezstresowe pokonywanie kolejnych kilometrów. Zaśnieżone i oblodzone chodniki, drogi z zalegającym błotem pośniegowym to częsta sytuacja, z którą styka się rowerzysta w naszym kraju w tym okresie.
W takiej sytuacji podstawowa kwestią jest zadbanie o błotniki, dobre opony oraz oświetlenie. To są elementy bez których jazda zimową porą będzie nie dość, że bardzo utrudniona, to dodatkowo niebezpieczna.
Często mówi się, że największe niebezpieczeństwo w ruchu drogowym powodują sami kierowcy, a raczej ich znikomy brak reakcji na warunki drogowe i ogólny brak wyobraźni. Nawierzchnia w warunkach zimowych cechuje się tym, że staje się nieprzewidywalna. Podczas jazdy należy mieć tego świadomość. Niewskazana jest zbyt szybka jazda, nawet jeśli wydaje nam się, że nawierzchnia jest  bezpieczna. Gwałtowne ruchy i manewry to najszybsza droga do utraty równowagi, a w konsekwencji do upadku.
Drogi rowerzysto w dużej mierze od Ciebie zależy Twoje bezpieczeństwo na drodze. Brawurę zostaw na miesiące kiedy aura będzie sprzyjać takiej jeździe. Bądź skupiony i rozważny, a jesteśmy pewni, że zimowa jazda na rowerze przyniesie Ci wiele satysfakcji i radości!









13-01-2012

Zimowa jazda – kilka prostych rad
Jak już wspomnieliśmy jazda w zimowych warunkach różni się w wielu aspektach od jazdy w pozostałych porach roku. Niskie temperatury, śnieg – pod wieloma postaciami, oblodzone drogi i chodniki posypane często solą sprawiają, że warto dokładnie przygotować zarówno siebie jak i rower, żeby jazda w tym okresie była jak najbardziej komfortowa.
W typowo zimowych warunkach szczególnie ważna jest odpowiednia konserwacja naszych dwóch kółek ponieważ osprzęt nieodpowiednio przygotowany będzie się szybciej zużywał i tracił swoje właściwości.
Warto przeprowadzić kilka prostych czynności, które znacząco wpłyną na komfort i bezpieczeństwo jazdy:
1.    Dla tych którzy po każdym wypadzie rowerowym nie chcą w całości wskakiwać do pralki polecamy kupno i montaż błotników. Aura zimowa zazwyczaj raczy nas śniegiem, błotem pośniegowym i deszczem, co sprawia, że nawet najbardziej spokojna i ostrożna jazda nie uchroni kierowcy i jego maszyny od sporej ilości błota i wody.
2.    Dobrze jest przyjrzeć się oponom. Nowe opony z odpowiednim bieżnikiem sprawią, że przyczepność na mokrej i śliskiej nawierzchni znacznie wzrośnie – a wraz z nią bezpieczeństwo jazdy. Istnieją także specjalne zimowe opony z kolcami, jednak ich właściwości będą odpowiednio wykorzystywane tylko podczas jazdy po mocno ośnieżonej lub oblodzonej nawierzchni, więc warto się zastanowić przed ich zakupem, czy naprawdę takie opony będą nam potrzebne. Bardzo prostym rozwiązaniem jest także obniżenie ciśnienia powietrza w kołach, dzięki czemu dodatkowo zwiększymy ich przyczepność.
3.    Kolejny ważny element, na który należy zwrócić uwagę to hamulce. Dobre hamulce tarczowe radzą sobie w takich warunkach wyśmienicie i nie wymagają żadnych dodatkowych działań. Większość rowerów wyposażona jest w popularne hamulce typu V-break. Warto przyjrzeć się ich klockom hamulcowym, czy nie są zbyt zużyte (jeśli tak to należy je bezwzględnie wymienić) i od czasu do czasu przetrzeć szmatką.
4.    Znane powiedzenie mówi „nie posmarujesz, nie pojedziesz”. Ta dewiza ma spore znaczenie dla rowerzystów zwłaszcza zimą. Warto w miarę regularnie zerknąć na łańcuch i potraktować go specjalnym smarem na zimę, który charakteryzuje się odpowiednią gęstością i odpornością na niskie temperatury.
5.    Oczywista oczywistość to fakt, że zimą bardzo wcześnie robi się ciemno i już w godzinach popołudniowych bez odpowiedniego oświetlenie nie powinno się korzystać z roweru. Dlatego obowiązkowo warto wyposażyć rower w oświetlenie zarówno z przodu jak i z tyłu – dzięki temu nie tylko mamy dobrą widoczność, ale jednocześnie sami jesteśmy widoczni dla innych użytkowników dróg, a co za tym idzie zwiększa się nasze bezpieczeństwo na drodze.







09-01-2012

Zima na rowerze

Piękną wiosnę mamy tegorocznej zimy – w ostatnich tygodniach niezwykle często możemy słyszeć takie słowa w odniesieniu do aury jaka nas otacza. Taka sytuacja ma swoich zwolenników i przeciwników, bo trudno dogodzić wszystkim jednocześnie. Do tej pierwszej grupy możemy zaliczyć na pewno osoby, które dbają o swoją formę fizyczną poprzez jazdę na rowerze, biegi czy inny rodzaj aktywności sportowej.

Łagodny przebieg obecnej zimy sprawił, że właśnie Ci wszyscy aktywni ludzie mogli w miarę bezboleśnie wejść w sezon zimowy nie rezygnując ze swoich zajęć sportowych. A jeśli za moment oddzielający kolejne sezony weźmiemy Nowy Rok, to można powiedzieć, że stary sezon skończył się w ostatnich dniach grudnia, natomiast nowy rozpoczął się w już pierwszych dniach stycznia. W ten sposób obyło się bez „zimowej hibernacji”, a rowery nie miały okazji pokryć się kurzem w oczekiwaniu na pierwsze wiosenne jazdy.

Dla fanów dwóch kółek dodatkowym bodźcem zachęcającym do jazdy na rowerze będzie także zapewne fakt, że do tej pory niewiele śniegu uświadczyliśmy podczas obecnej zimy. A  trzeba przyznać, że w dużej mierze to właśnie śnieg jest dla wielu z nas największą przeszkodą do kontynuowania rowerowych przejażdżek także zimą. Jazda po śniegu różni się w dużej mierze od jazdy po „suchej” nawierzchni, zarówno jeśli chodzi o sposób jazdy, który trzeba bezwzględnie przystosować do aktualnych warunków drogowych oraz poprzez odpowiednie przygotowanie roweru do zimowej aury i jego konserwację. Osobnym akapitem jest oczywiście odpowiedni strój do zimowej jazdy, bez którego nie można się obejść, szczególnie w przypadku jazdy przy niższych temperaturach.

W kolejnych częściach naszego poradnika omówimy szerzej poszczególne kwestie związane z zimową jazdą, a więc: jak jeździć i gdzie, bezpieczeństwo zimą, sprzęt i jego konserwacja, odpowiedni ubiór na zimowe warunki. Zapraszamy.